Warszawa
2324036
Your IP: 3.94.129.211
2019-12-09 16:51

KATEGORIE

Zapowiedź Sympozjum „Koncepcja człowieka podstawą procesu wychowania” Wywiad z ks. Leszkiem Przybylskim CSMA – dyrektorem Michalickiego Zespołu Szkół 

Punktem wyjścia jest wypowiedź Ojca Świętego Jana Pawła II, który będąc dwadzieścia dwa lata temu na Uniwersytecie Jagiellońskim i odbywając spotkania z rektorami wyższych uczelni, powiedział takie zdanie, że „spór o człowieka trwa”. A nawet można by powiedzieć, że coraz bardziej się nasila!

LP: To jest jakimś horyzontem myśli, który jest motywem do zorganizowania spotkania akurat na taki temat, tzw. sympozjum. Jaki ma być uczeń, człowiek, obywatel, pracownik, jaki taki człowiek powinien mieć tzw. profil psychologiczny, kręgosłup duchowy. Jaka jest sylwetka człowieka, którego chcemy wychować, wracając przy tym do przestrzeni pedagogicznej, edukacyjnej. W spotkaniu będzie brało udział 250 osób. Też katecheci, nauczyciele.

KjB: Czy też takie osoby z zewnątrz będą brały udział w tym spotkaniu?

LP: Przede wszystkim.

KjB: Czyli to nie będą tylko osoby, które są stricte związane z Miejscem Piastowym?

LP: To będzie otwarte sympozjum, informacje przekazujemy do mediów, także drogą plakatową. Chociaż teraz najbardziej nośną formą jest…

KjB: Wideo?

LP: Tak, ale przede wszystkim systemy społecznościowe. Ale jednak plakat powieszony w pokoju nauczycielskim czy jakiejś instytucji – administracji państwowej trochę sugeruje, że jest to adresowane do tego, kto na niego spojrzy. Nie rezygnujemy też z tych form.

KjB: Plakat też jest już taką dość poważną formą, w takim sensie, że w media możemy tak naprawdę „wrzucić” wszystko i być może dany temat zobaczy więcej osób, ale kiedy ktoś już zrobi plakat na dany temat i powiesi go, to znaczy, że bardziej się napracował, aby to rozpowszechnić i dotrzeć nie tylko do młodego grona.

LP: Podzielam to zdanie. Być może grupa uczestników, do której adresowane jest przedsięwzięcie to doceni i spowoduje to, że przyjdą osoby, które w dosłownym rozumieniu sytuacji są zainteresowane tematyką, samym uczestnictwem w takim wydarzeniu, jakim jest sympozjum. Przypomnijmy, to jest rozmowa o poważnych rzeczach przy posiłku, sięgając do tradycji greckiej, i wiele rzeczy można, jak to się teraz odbywa w części uczelni, robić drogą komunikacyjną, że są wykłady przez Internet. Ale tu chodzi o samo wydarzenie, o spotkanie, o możliwość wymiany, kuluarowe rozmowy, które tworzą relacje i środowisko.

KjB: Księże, mam jeszcze takie pytanie, bo tytułem sympozjum jest „Koncepcja człowieka podstawą procesu wychowania” i po zobaczeniu planu sympozjum zaczęłam się zastanawiać nad tym, że oczywiście wszyscy znają postać Jana Pawła II, dla wielu osób jest to autorytet, ale czy jego nauki, które głosił te kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu, jeszcze jako kardynał, mają przełożenie na życie obecnie młodych ludzi? Czy da się jeszcze z tych nauk korzystać? Czy przez rozwój mediów, technologii, to wychowanie nie wygląda dziś już inaczej niż za czasów naszego papieża?

LP: Wydaje się, że to nawet nie zależy od technik komunikowania tylko od uformowanego wnętrza czy intelektu odbiorcy. Łatwo jest przyznawać się do Jana Pawła II, stanąć w tej samej drużynie z człowiekiem, który jest autorytetem ponad wyznaniowo w całym świecie. Przynależność zawsze podnosi własne ego, nawet osobom niewierzącym czy osobom z gruntu myślącym inaczej. Bycie w klubie zawsze daje jakąś „pozycję społeczną”. Natomiast myślę, że innym tematem jest to czy chcemy słuchać. Jest to rzeczywiście jakiś problem życiowy. Wydaje się też często, że osoby, które identyfikują się osobą Jana Pawła II ze względu na autorytet uczestniczą w alternatywnej koncepcji w ogóle życia społecznego czy religijnego, wybiórczo podchodząc do niektórych treści, bardzo wyrazistych i czytelnych, płynących z nauki i stanowiska Jana Pawła II, wobec spraw religijnych, ale i społecznych, a nawet politycznych. Polityka jest też częścią naszego życia, która rzutuje na wszystko co wokół.

KjB: Właśnie zaplanowana jest jedna z konferencji, która nosi tytuł „Spór o człowieka na scenie politycznej”.

LP: Właśnie o tym myślę, że doradca Pana Prezydenta, prof. dr hab. Andrzej Zybertowicz, opowie. Tematy zostały dobrane reprezentatywnie w związku z obszarami, które kształtują nasze życie codzienne. A więc polityka, media, język, który jest takim podstawowym narzędziem komunikacji. Cała koncepcja miłości,  to jest podstawowe doświadczenie. W obecnym czasie kiedy mówimy o miłości czy o wychowaniu do niej, trzeba wiedzieć czy rzeczywiście mówimy o niej, czy o orientacji seksualnej, bo tak może się wydawać w niektórych postawach polityków czy animatorów życia społecznego. Także reżyserów życia społecznego. O tym chcemy podywagować właśnie w czasie sympozjum.

KjB: Konkluzja jest więc taka, że nauka Jana Pawła II cały czas może być aktualna. Z tym że też m.in. wtedy, kiedy będzie tłumaczona innym ludziom. Powiedzmy też tutaj sobie szczerze, że nasz papież bardzo trudno pisał. Tak sobie myślę, że może młodym ludziom potrzeba jest osób, które język literatury Jana Pawła II będą mogły przełożyć na dość proste, konkretne słowa, które będzie można wcielać po prostu w codzienne życie.

LP: Podzielam zdanie Pani Redaktor, że spotkanie z dziełami Jana Pawła II, zwłaszcza z okresu przed-papieskiego jest doświadczeniem dość wymagającym. W wielu wypadkach nie da się czytać, tylko należy to medytować, nawet jakoś poza religijnie, filozoficznie, zastanawiać się, co autor miał na myśli w tym momencie. I odczytywać treść też w tym kontekście nawet historyczno – społecznym w Polsce. Wtedy o pewnym rzeczach wprost nie dało się powiedzieć. Albo również w takim kontekście, że okres lat 70., 80., początek 90. to był też okres pewnej transformacji myślowej. Tendencją było niemówienie wprost o pewnych rzeczach. Potem to znalazło odzwierciedlenie w kinematografii, kiedy Kieślowski wyprodukował dziesięć odcinków Dekalogu, to właśnie był taki obraz kanonu wiary, który nie mówił wprost o tym, ale zmuszał do tego, aby dociekać. Myślę, że ksiądz kardynał Wojtyła chciał właśnie tego nauczyć swoich odbiorców, żeby zaczęli swoje poszukiwania.

KjB: Czy ksiądz myśli, że papież mógł przewidzieć rozwój technologii? Właściwie on zmarł przed takim największym „wystrzałem” technologicznym i medialnym. Może on właśnie dlatego tak wszystko też ubierał w słowa, żeby to było takie tajemnicze, nie wprost, żebyśmy mogli cały czas poszukiwać mimo tych czasów, w których już prawie wszystko zostało odnalezione. Co ksiądz myśli na ten temat?

LP: Myślę, że papież miał w ogóle doskonałą intuicję człowieka. I widział w jakich środowiskach, po które narzędzia sięgać. Ale też miał w takim sensie ogólnym wyczucie człowieka. Sądzę, że dość dobrze rozpoznał, w którym kierunku pójdzie świat. I my mówiąc o tym zjawisku coraz narastającej relatywizacji, patrzymy przez pryzmat Polski czy Europy. Ale Ojciec Święty spotkał się już z tym chociażby w bogatej Ameryce czy Stanach Zjednoczonych, kiedy już w latach 90. mówił o tym, co teraz stało się faktem w naszej przestrzeni geograficznej. Nawet przestrzegał, mówił też o jakimś wariancie wzmożenia satanizmu, okultyzmu, jakiegoś relatywizmu, tego co oczywiste w prawdach, opisujących naszą wiarę. Z tym wszystkim dzisiaj mamy do czynienia.

KjB: Dziękuję bardzo księdzu za wywiad. Z niecierpliwością czekam na sympozjum!

http://michalici.pl/

 

Ta strona wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

  I accept cookies from this site.
EU Cookie Directive plugin by www.channeldigital.co.uk